OLEJE, który olej jest najzdrowszy i jak używać olejów

Wbrew pozorom oleje są tłuszczami, które mają pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Wszystko dzięki nienasyconym kwasom tłuszczowym, które bronią organizm przed nowotworami czy chorobami układu krwionośnego. Im więcej dany olej zawiera NNKT, tym lepiej oddziałuje na nasze ciało. Po które oleje warto sięgać i jak najlepiej wykorzystać ich dobroczynne działanie?

Oliwa z oliwek

Właściwości oliwy z oliwek sprawiają, że ten olej jest uważany za jeden z najzdrowszych i powinien znaleźć się obowiązkowo w naszej diecie. Dzięki obecności kwasów tłuszczowych korzystnie wpływa na pracę serca, obniża ciśnienie krwi i zapobiega osteoporozie. Zawiera także witaminę E, która opóźnia procesy starzenia się skóry. Oliwa z oliwek to idealny dodatek do sałatek i spożywania na zimno – w związku z niskim momentem dymienia nie powinno się jej używać do smażenia.

Olej rzepakowy

Olej rzepakowy, podobnie jak oliwa z oliwek, jest jednym z najkorzystniej wpływających na organizm tłuszczy. Cechuje go wysoka zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych i bardzo niska zawartość kwasów nasyconych. Ma przyjemny i delikatny zapach oraz długo zachowuje swoją świeżość i właściwości. Oleju rzepakowego można używać do smażenia lub spożywać na surowo, jako dodatek do sałatek czy sosów.

oliwy
Oleje i oliwy znajdziesz na stronie https://www.e-piotripawel.pl/kategoria/oleje-oliwy/953

Olej kokosowy

Olej kokosowy obecnie jest jednym z najpopularniejszych olejów stosowanych zarówno w gastronomii, jak i w kosmetyce. Dzięki wysokiej temperaturze dymienia jest idealny jako tłuszcz do smażenia. Zawiera kwas laurynowy, które wykazuje właściwości przeciwzapalne. Olej kokosowy wpływa na pracę układu trawiennego oraz poprawia wygląd skóry zapewniając jej odpowiednie nawilżenie i dostarczając składników odżywczych.

Olej lniany

Po olej lniany warto sięgać, by zapewnić mózgowi prawidłowe funkcjonowanie. Jest bogatym źródłem kwasów omega-3 i omega-6, a także pomaga w walce z depresją i gorszym samopoczuciem. Korzystnie wpływa na utratę tkanki tłuszczowej i zapobiega łysieniu. Niestety, szybko ulega utlenieniu, prze co ma krótką datę przydatności do spożycia.

Olej olejowi nierówny

Oleje i oliwy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Kupując tłuszcze roślinne należy dokładnie czytać etykiety – nie wszyscy producenci dbają o skład i odpowiednią obróbkę oleju. Zwróćmy więc uwagę, czy wybrany olej był tłoczony na zimno oraz czy jest nierafinowany. Rafinacja oleju oznacza, że olej został pozbawiony nie tylko zanieczyszczeń, ale i wszystkich składników odżywczych. Pod wpływem wysokiej temperatury skład chemiczny takiego oleju lub oliwy został zmieniony, a naturalna postać kwasów tłuszczowych została zastąpiona tzw. izomerem „trans”, który nie występuje w przyrodzie, a więc i niekorzystnie wpływa na nasz organizm. Czytając etykietę pamiętajmy także o kwasach omega-3 i omega-6. W dobrym oleju znajdziemy zdecydowanie więcej tych pierwszych. Oleje rafinowane zwykle mają ten stosunek zaburzony, w związku z czym spożywamy zbyt wiele kwasów omega-6 zupełnie nie dostarczając naszemu ciału kwasów omega-3.

Naturalne kosmetyki do cery suchej

Chcąc dbać o skórę twarzy i ciała, chętnie sięgamy po kosmetyki odżywiające, dzięki którym skóra wygląda młodo i zdrowo. W tradycyjnych kosmetykach jest dużo substancji chemicznych, a część z nich może mieć zły wpływ na naszą skórę. Może więc sięgnąć po kosmetyki roślinne? Które z nich są skuteczne? Dla skóry suchej szczególnie polecany jest olejek z pestek malin.

Kosmetyki roślinne skarbnicą zdrowia. Olejek z pestek malin i inne skarby

Współczesna kosmetologia korzysta nie tylko z roślin uprawnych, ale również z tych powszechnie uznawanych za chwasty czy porastających nieużytki. Dużym zainteresowaniem wśród producentów cieszą się surowce o działaniu fitoestrogennym, które wykorzystywane są w terapiach odmładzających. W naturalnych kosmetykach odżywiających zastosowano ekologiczne składniki. Najważniejsze są oleje roślinne (np. olejek z pestek malin), czyli naturalne emolienty, bardzo dobrze tolerowane przez naszą skórę. Fazę wodną w kremie zastępuje się często hydrolatem roślinnym, a zamiast silnych konserwantów stosuje się olejki eteryczne, a także łagodne konserwanty, często pochodzenia roślinnego, o bardzo niskim stężeniu. Konserwantem w kremie bazującym na składnikach naturalnych jest też często witamina E. Kosmetyki roślinne są łagodne dla skóry i zapewniają jej kompleksową pielęgnację. Można stosować także oleje, które doskonale przenikają w głąb skóry, pokonując jej warstwę rogową. Są bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, antyoksydanty i fitosterole. Natłuszczają skórę, chronią ją przed działaniem czynników zewnętrznych, regenerują, spowalniają procesy starzenia, łagodzą podrażnienia.

Jakie zalety ma olejek z pestek malin?

Olej z pestek malin otrzymywany jest w wyniku tłoczenia pestek (nasion) malin. Ma lekką konsystencję, dobrze się wchłania, skórę pozostawia delikatnie nawilżoną i sprężystą. Stosuje się go najczęściej w pielęgnacji skóry wrażliwej, alergicznej i suchej. Olej ma charakterystyczny zapach, przypominający nieco oliwę z oliwek. Po nałożeniu na skórę aromat utlenia się i traci intensywność.

Olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego absorbującego promieniowanie UVB. Nie ma on jednak określonego faktora SPF i nie może być traktowany jako wyłączna ochrona skóry podczas opalania lub dużej ekspozycji na słońce, ale można go stosować wiosną czy jesienią. Olej zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak Omega-3 i Omega-6, odpowiadające za właściwe nawilżenie skóry oraz zwiększające penetrację składników aktywnych w głąb skóry. Hamują produkcję melaniny, która powoduje powstawanie nieregularnych przebarwień, mają również działanie lekko rozjaśniające. Olej wykazuje również silne działanie antyoksydacyjne. Zawiera witaminę E w postaci alfa-tokoferolu i gamma-tokoferolu, jak również karotenoidy i flawonoidy, które zwalczają wolne rodniki. Składniki te mają też działanie antyseptyczne i przeciwbakteryjne. Stosując dobrej jakości kosmetyki roślinne, zapewnimy skórze pielęgnację na właściwym poziomie. Naturalne oleje to wspaniałe kosmetyki odżywiające, które zapewnią skórze odpowiednią pielęgnację. Wypróbujmy olej z pestek malin, by cieszyć się ładną i gładką skórą.

Dlaczego depresja jest niebezpieczna?

Depresja to jedno z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Smutek i przygnębienie są emocjami, których doświadcza każdy człowiek wielokrotnie w trakcie swojego życia. Ich pojawienie się nie zawsze związane jest z depresją. Jeśli gorsze samopoczucie trwa krótko, sięgnijmy po dostępny bez recepty Deprim, który pomoże zwalczyć zły nastrój. Jeśli choroba nie ustępuje, musimy odwiedzić psychiatrę, gdyż nieleczona depresje może prowadzić nawet do śmierci.

Czym jest depresja? Czy warto sięgnąć po Deprim?

Jeśli żyjemy w stresie, może pojawić się stan obniżonego nastroju. W takiej sytuacji warto sięgnąć po Deprim, który jest lekiem stosowanym w medycynie rodzinnej w terapii lekkich stanów depresyjnych i chwiejnego nastroju. Preparat oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy, poprawia nastrój i zmniejsza napięcie nerwowe. Lek z pewnością poprawi lekko obniżony nastrój, ale trzeba go zażywać regularnie. Jeśli nastrój się poprawi, nie mamy powodów do zmartwień. Jeśli zaś poczucie braku energii, niemożność przeżywania radości, niska ocena własnej wartości trwają długo, czyli powyżej 2 tygodni i nie mam żadnej poprawy, musimy iść do psychiatry. Pamiętajmy, że nie potrzebujemy skierowania od lekarza rodzinnego. Jak zauważyć, że ktoś nam bliski może mieć depresję? Osoba na nią cierpiąca jest smutna, nie jest w stanie wykrzesać z siebie energii do działania, a Deprim jej nie pomaga. Chory ma niskie poczucie wartości, czuje się niepotrzebny i czarno widzi przyszłość. W stanach najgłębszego obniżenia nastroju może dojść wręcz do pojawienia się myśli i tendencji samobójczych. W najcięższych stanach mogą występować urojenia depresyjne i omamy węchowe, które mogą chorego pchnąć do samobójstwa. Złe samopoczucie występuje szczególnie rano. Osoba chora budzi się wcześnie rano i nie potrafi już zasnąć. Ponadto, prawie nie czuje głodu, więc chudnie i mizernieje.

Jak się leczy depresje? Czy Deprim pomoże?

Depresja może wystąpić jako epizod i zakończyć się wyleczeniem. W przypadku stanów obniżonego nastroju pomocny może być Deprim, ale jeśli stan chorego jest coraz gorszy, trzeba się leczyć, gdyż depresja jest ogromnym obciążeniem dla pacjenta, znacznie ogranicza jego zdolność do pracy i nauki, a ponadto – może popchnąć chorego do próby samobójczej. W leczeniu depresji stosowana jest terapia biologiczna (głównie leki) oraz pomoc psychologiczna (psychoterapia). Największą skuteczność osiąga się przy zastosowaniu obydwu metod jednocześnie. Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest kilkadziesiąt leków przeciwdepresyjnych. Różnią się one nie tylko budową chemiczną, ale także profilem i siłą działania, a odpowiedni środek może przepisać lekarza. Efekty stosowania leków przeciwdepresyjnych widoczne są zwykle po 2, 3 lub nawet 4 tygodniach zażywania pełnej dawki terapeutycznej.

Jeśli przez kilka dni mamy gorszy nastrój zacznijmy przyjmować specyfik Deprim. Dłużej utrzymujące się złe samopoczucie, które uniemożliwia funkcjonowanie, może być oznaką poważnej choroby, jaką jest depresja. W takiej sytuacji koniecznie trzeba odwiedzić lekarza psychiatrę, który zaleci najlepsze leczenie.

Bułka czy chleb?

Produkty zbożowe, zwłaszcza pieczywo, odgrywają zasadniczą rolę w żywieniu ludzi na całym świecie. Lubimy zapach i smak świeżego chleba czy bułek i często od nich zaczynamy dzień. W piekarniach znajdziemy różne rodzaje pieczywa. Dietetycy zalecają, by codziennie zjadać 5 porcji produktów zbożowych, a 1 porcja to 0,5 szklanki ugotowanych płatków, ryżu lub 1 kromka chleba. Które pieczywo wybrać? Co jest lepsze – bułki czy chleb?

Rodzaje pieczywa

Półki sklepowe uginają się od różnego rodzaju pieczywa i wyrobów cukierniczych. Większość bułek czy chlebów to pieczywo zrobione z mąki pszennej z dodatkiem drożdży. Pszenne są tradycyjne chleby, kajzerki, pieczywo tostowe, bagietki czy grahamki. Jeśli do podstawowego przepisu dodamy trochę masła, cukru i jajek, otrzymamy pieczywo słodkie, nazywane półcukierniczym, czyli apetyczne chałki, bułki i rogale maślane. Pieczywo żytnie robi się z mąki żytniej ciemnej lub jasnej, często na zakwasie, a w składzie może mieć maksymalnie 15% mąki pszennej. Pieczywo mieszane, czyli pszenno-żytnie powstaje z mąki pszennej i żytniej, najczęściej na drożdżach. Do chleba i bułek dodaje się ziarna, na przykład słonecznika, soi albo nasiona lnu czy sezamu. Są to bardzo zdrowe dodatki, gdyż ziarna zawierają białko i kwasy tłuszczowe.

Jakie pieczywo jest najlepsze? Kupować bułki czy chleb?

Kromka chleba i ser z odrobiną wędliny to najpopularniejszy rodzaj kanapek. Dokładnie takie same składniki można położyć na bułce. Co będzie lepszym wyborem? Odpowiedź nie jest prosta, gdyż wszystko zależy od mąki, że której zrobiono pieczywo. Osoby odchudzające się powinny wybierać chleb, ponieważ jest on mniej kaloryczny niż bułki. Bułki zazwyczaj są miękkie, dlatego warto podawać je dzieciom oraz osobom starszym, które mają problemy z gryzieniem twardych produktów spożywczych. Poza tym, nie ma znaczenia, czy zjemy bułkę czy chleb. Ważny jest rodzaj mąki, z której je zrobiono. Najzdrowsze jest pieczywo z mąki żytniej, gdyż zawiera błonnik niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszych jelit. Chleb żytni sporządzony na zakwasie ma charakterystyczny kwaskowaty smak, który nie wszystkim odpowiada. Prawdziwe żytnie pieczywo nie czerstwieje tak szybko jak pszenne. Pamiętajmy, że do produkcji chleba potrzebne są tylko: mąka, woda, sól i zakwas lub drożdże. Unikajmy więc pieczywa, które ma w składzie dużo sztucznych składników i polepszaczy smaku.

Które pieczywo jest zdrowe, a którego unikać?

Pieczywo żytnie jest cięższe i przez to szybciej syci, więc zjemy go mniej niż pszennego. Warto więc wybierać chleb żytni, a ten pszenny zjadać tylko raz w tygodniu. Pamiętajmy, że chleb żytni jest ciężkostrawny, dlatego osoby mające delikatne żołądki powinny zastąpić go na przykład pieczywem orkiszowym. Dotyczy to szczególnie osób starszych czy małych dzieci. Urozmaicając dietę, zjedzmy czasami pieczywo chrupkie, sucharki lub wafle ryżowe.

Pachnące pieczywo to prawdziwy przysmak. Wybierajmy zdrowy, żytni chleb i jedzmy go bez wyrzutów sumienia, a unikajmy chleba i bułek z dodatkiem polepszaczy smaku.

Płyn Lugola zastosowanie i właściwości

W 1829 roku Jean Lugol wynalazł płyn składający się z w 97 procentach z wody destylowanej, ok. 1 procenta jodu i ok. 2 procent jodku potasu. Płyn miał być stosowany podczas leczenia chorób tarczycy. Do Polski jednak trafił dopiero w 1986 roku po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Wierzono, że jego użycie zapobiegnie przedostawaniu się szkodliwego promieniowania do organizmów Polaków. Jakie jest jego dzisiejsze zastosowanie i właściwości?

Zastosowanie płynu Lugola

Preparat można stosować na dwa sposoby: zewnętrznie do dezynfekcji skóry i przemywania ran i otarć; doustnie po rozcieńczeniu z wodą w celu płukania gardła; po rozcieńczeniu gliceryną do pędzlowania migdałków. Stosowanie doustne odbywa się zwykle po konsultacji z lekarzem ze względu na silne działanie płynu. Używany jest do leczenia chorób tarczycy: nadczynność, niedoczynność oraz przy jej wycięciu. Płyn Lugola znalazł zastosowanie także w przemyśle spożywczym, dzięki niemu można sprawdzić zawartość skrobi w produktach. Kontroluje się w ten sposób, czy produkty mleczne nie zostały zafałszowane zawartością mąki, czy zacier piwny w browarnictwie będzie nadawał się do późniejszego przetworzenia oraz czy owoce są wystarczająco dojrzałe do długoterminowego przechowywania.

Właściwości i działania niepożądane

Płyn Lugola to silny środek bakteriobójczy, przy aplikowaniu na rany należy upewnić się, czy nie posiada się uczulenia na jod ze względu na jego wysokie stężenie w preparacie. Może on bowiem wywoływać reakcję alergiczną, wysypkę, zapalenie skóry. Podczas stosowania doustnego płyn ma za zadanie ukoić ból związany z zakażeniem dróg oddechowych. Jednak jego przedawkowanie może wywołać niepożądane skutki uboczne takie jak podrażnienie gardła, nadżerka, pęcherze.  Płynu Lugola używa się do stymulowania hormonów tarczycy, może on zmniejszyć lub zwiększyć wydzielanie tych hormonów. Właściwością płynu jest także fakt, że zmniejsza on wchłanianie cząsteczek radioaktywnego jodu, który uaktywniony był podczas katastrofy w Czarnobylu. Obecnie jednak uważa się, że działanie takie nie było konieczne. Przyjęcie zbyt dużej dawki preparatu może doprowadzić do zatrzymania pracy tarczycy, raka tego narządu, a nawet śmierci. Nie powinny zażywać go kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz dzieci. Przed zastosowaniem należy zasięgnąć porady lekarza.

Które orzechy są najzdrowsze?

Orzechy mają dużo tłuszczu i kalorii, ale są to korzystne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe, zmniejszające ryzyko chorób serca. Ponadto, są bardzo zdrowe. Zawierają witaminy z grupy B i witaminy E, które korzystnie wpływają na pracę mózgu i kondycję skóry. Ze względu na dużą ilość białka są bardzo ważnym elementem w diecie wegetarian. Które orzechy są najzdrowsze?

Co dobrego jest w orzechach?

Orzechy dostarczają cennych nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, błonnika, witaminy E, witamin z grupy B oraz składników mineralnych (fosfor, magnez, żelazo, wapń, potas, cynk, sód). Osoby, które jedzą orzechy, wzmacniają swój układ nerwowy i krążenia. Jedzenie orzechów wpływa korzystnie na pracę mózgu, zmniejsza ryzyko cukrzycy typu 2, zawału serca, udaru mózgu i niektórych nowotworów. Orzechy zawierają sporo tłuszczów, ale są to tłuszcze obfitujące w nienasycone kwasy tłuszczowe o właściwościach przeciwzakrzepowych i obniżające poziom złego cholesterolu we krwi). Najwięcej tłuszczu jest w orzechach makadamia, brazylijskich, pekanach, kokosowych, najmniej zaś w orzeszkach ziemnych, pistacjowych, nerkowca i migdałach. Musimy pamiętać, że są bardzo kaloryczne, więc osoby na diecie nie powinny jeść ich zbyt dużo. Dietetycy zalecają jedzenie garści różnych orzechów kilka razy w tygodniu zamiast innych produktów.

Pyszne orzechy

Najczęściej jemy orzechy włoskie, które mają silne działanie bakteriobójcze oraz działają ściągająco na błony śluzowe, obniżają ciśnienie i poziom cholesterolu we krwi. Białko orzecha włoskiego sprzyja wzrostowi mięśni i daje siłę fizyczną. Orzechy włoskie i laskowe są doskonałym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, które regulują metabolizm i zapobiegają gromadzeniu się zbędnej tkanki tłuszczowej. Szczególnie cenny jest kwas alfa-linolowy zawarty w orzechach włoskich. Orzechy brazylijskie są bardzo dobrym źródłem selenu. Już 30 g orzechów lub migdałów zaspokaja dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę E oraz magnez. Szczególnie bogatym źródłem magnezu są migdały. Warto sięgać po nie, gdyż mają bardzo dużo witaminy B2 i witaminy E. Delikatne w smaku są orzechy nerkowca, które mają dużo białka. Bardzo lubiane są także pistacje, które są wyjątkowo bogate w beta-karoten (250 mcg), potas (1000 mg w 100 g), witaminę B6 (do zaspokojenia dziennego zapotrzebowania na tę witaminę wystarczy 75 g pistacji) i witaminę B1. Chętnie podjadamy także orzeszki ziemne (fistaszki, orzechy arachidowe), które mają najwięcej białka ze wszystkich orzechów. Wyróżniają się wysoką zawartością witaminy B3 (niacyny), której niedobór powoduje pelagrę, na którą narażone są m.in. osoby nadużywające alkoholu. Są też bogate w witaminę E i kwas foliowy. Warto zjadać także orzechy brazylijskie, które są jednym z najbogatszych roślinnych źródeł selenu. Do zaspokojenia dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek wystarczy jeden orzech brazylijski.

Każdego dnia warto zjadać kilka sztuk orzechów, ciesząc się ich wyjątkowym smakiem. Wprawdzie są bardzo kaloryczne, ale niezwykle zdrowe, więc bez obaw włączajmy je do diety.

Jakie kosmetyki do cery 45+?

Po 40. roku życia skóra zaczyna tracić elastyczność i sprężystość. Oznaki starzenia cery stają się coraz głębsze, przebarwienia się uwidaczniają, a jednolity koloryt zostaje zaburzony. Na czole zaznaczają się poziome linie, a kąciki ust opadają. Konieczna jest odpowiednia pielęgnacja, która obejmuje zarówno dostarczanie składników nawilżających, jak i odżywczych. Bardzo ważne jest także stymulowanie komórek skóry i pobudzanie ich do naturalnej regeneracji. Znakomicie sprawdzają się wówczas liftingujące kosmetyki relift 45+, zapewniające odpowiednią pielęgnację.

Jakie są przyczyny pogarszania się kondycji skóry po 45. roku życia?

Większość kobiet, które osiągnęły 45. rok życia, wchodzi w okres menopauzy. Wówczas w organizmie szaleje burza hormonów, a skóra bardzo szybko reaguje na wszelkie zaburzenia hormonalne. Istniejące niedoskonałości pogłębiają się, spada jędrność skóry, traci ona niezbędne nawilżenie i staje się coraz cieńsza. Z czasem dochodzi do zmniejszenia zawartości ceramidów i lipidów, które odpowiadają za utrzymanie zwięzłej postaci komórek skórnych. Prowadzi to do utraty wody i przyspiesza procesy starzenia. Spada też zawartość elastyny, a włókna kolagenowe ulegają rozerwaniu. Wyostrzeniu ulegają zmarszczki, które do tej pory mogły nie być widoczne.

Jakie działanie mają kosmetyki relift 45+?

Nowoczesne dermokosmetyki liftingujące dla cery po 45. roku życia znakomicie rekonstruują rysy twarzy i unoszą linię podbródka oraz żuchwy. Ponadto napinają i ujędrniając skórę, dzięki czemu staje się ona bardziej sprężysta, co zapewnia młodszy wygląd. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji skóra jest rozświetlona, a zmarszczki spłycone. Kosmetyki relief 45+ należy stosować zarówno na dzień, jak i na noc. W ich składzie znajdują się składniki przywracające gęstość skóry i mające działanie przeciwzmarszczkowe. Ponadto działają one rozświetlająco, modelująco i liftingująco.

Kosmetyki na dzień zawierają drobinki pigmentu, które odbijają światło i tuszują przebarwienia skórne. W sprzedaży są także specjalistyczne dermokosmetyki pod oczy. Rozjaśniają one cienie pod oczami, odżywiają delikatną skórę i zapewniają młodszy wygląd. Rezultaty widoczne są przy regularnym stosowaniu, a dodatkowo można je podkreślić, stosując 1-2 razy w tygodniu maskę-serum z tej samej linii kosmetyków.

Jakie zabiegi poprawią stan skóry po 45. roku życia?

Dermokosmetyki to podstawa pielęgnacji skóry po 45. roku życia. Oprócz nich można wspomóc się specjalistycznymi zabiegami w gabinetach kosmetycznych. Jednym z najczęstszych problemów kobiet w okresie menopauzalnym są pękające naczynka. Są one szczególnie widoczne w przypadku cery delikatnej i wrażliwej. Powstają wtedy, gdy kruche naczynka nie wytrzymują ciśnienia krwi i rozszerzają się, przez co stają się widoczne przez skórę. Wpływ na ich powstawanie ma również stres. Wówczas warto skorzystać z zabiegów wykorzystujących technologię termoregulacji jednobiegunowej.

Przesuszoną skórę można skutecznie nawodnić za pomocą zabiegu mezoterapii igłowej. W jego trakcie wykorzystuje się kwas hialuronowy, który nie tylko dogłębnie nawilża, ale również chroni przed wolnymi rodnikami i wiąże wodę w skórze. Coraz częściej stosowanym zabiegiem jest ostrzykiwanie skóry osoczem, które uzyskiwane jest z własnej krwi. Zwiększa to zdolności regeneracyjne i naprawcze komórek skóry, czego efektem jest młodszy wygląd.

 

Rodzaje kawy

Zakup kawy wielu ludzi uważa za czynność banalną, ale wcale tak nie jest. Rzecz jasna, łatwo iść do sklepu, wybrać i zapłacić. Tylko co wybrać? Czy kupować w markecie czy w sklepie ze zdrową żywnością? Która kawa jest najlepsza? Zwyczaj parzenia tego aromatycznego napoju w wielu domach jest ważną tradycją, a domownicy gromadzą się, by wspólnie wypić pyszną kawę. Jaka kawa jest najlepsza?

Wybieramy kawę. Ziarnista czy mielona?

Wielbiciele kawy mogą wybrać wersję zmieloną lub ziarnistą. Dobrej jakości kawę kupimy w specjalistycznych sklepach lub w tych ze zdrową żywnością. Wybór kawy zależy od tego, czy mamy w domu dobrej jakości żarnowy młynek lub ekspres z wbudowanym młynkiem. Jeśli tak, wybierzmy kawę ziarnistą. W ekspresach automatycznych można regulować stopień jej zmielenia, co znacznie wpływa na smak zaparzonego naparu, a kawa ziarnista jest po prostu lepsza. Jeśli nie mamy nawet ręcznego młynka, kupmy dobrej jakości kawę mieloną.

Najlepsza kawa. Czym jest arabika?

Uprawa kawy na świecie opiera się na dwóch gatunkach ziaren: arabika i robusta, a pierwsza z nich jest szlachetniejsza i trudniejsza w uprawie, a w związku z tym droższa. Poza tym, arabika jest smaczniejsza, a zaparzone z niej espresso jest gęste i oleiste. Robusta, po zaparzeniu, ma lekko kwaskowy smak. Dzięki domieszce robusty, na kawie, po zaparzeniu, powstaje kremowa pianka, która chroni ją przed utrata aromatu. Wielu koneserów ceni sobie smak kawy 100% Arabika, ale najczęściej spotyka się mieszanki, a jeśli są one dobrze skomponowane, łączą w sobie najlepsze cechy każdego rodzaju kawy – łagodność arabiki i mocny, nieco kwaskowy smak robusty.

Kawa parzona a rozpuszczalna

W sklepach znajdziemy także kawę rozpuszczalną. Czy to wartościowy produkt, który kupimy w sklepach ze zdrową żywnością? Napój tego typu zaczęto produkować w latach 50. XX wieku. Kawa rozpuszczalna powstaje w wyniku procesu produkcyjnego, który polega na rozkruszaniu ziaren i przepuszczaniu ich przez strumień gorącej wody pod wysokim ciśnieniem. W wyniku takiego działania powstaje ekstrakt, który następnie poddawany jest czyszczeniu, filtrowaniu i suszeniu. Tak przygotowany koncentrat kawowy razem z gorącym powietrzem wtłacza się do wysokiego zbiornika specjalnej, suszącej maszyny. Pod wpływem temperatury cała woda z ekstraktu odparowuje, pozostają tylko granulki kawy. Daje to producentom możliwość smakiem napoju, dodawania różnego rodzaju polepszaczy i sztucznych substancji. Tego typu kawa jest wytwarzana z ziaren gorszej jakości, co też ma wpływ na jej smak. W jej składzie jest nikiel, którego nie ma w naturalnej kawie parzonej.

Wielu z nam kawa towarzyszy ważnego dnia. Wybierajmy ulubione gatunki ulubionego napoju, by móc każdego dnia rozkoszować się jego smakiem. Kupujmy je w sklepach specjalistycznych lub tych ze zdrową żywnością, by mieć pewność, że ziarna będą świeże.

Jakie kosmetyki na święta dla mamy?

 

Niewątpliwie kosmetyki to zawsze dobry pomysł na prezent – szczególnie dla kobiety. Jest cała masa możliwości, a wszystko zależy od wieku mamy (bo może to żona, a mama Twojego dziecka albo już babcia Twoich dzieci) i jej potrzeb oraz zachcianek. Święta to dobry czas, by zaskoczyć mamę prezentem w postaci dobrej jakości perfum czy wymarzonej szminki.

Dla młodej mamy

Jeśli mama, dla której wybieramy prezent to świeżo upieczona mama upragnionego maleństwa, warto pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze kosmetyki nie mogą mieć bardzo intensywnych zapachów, bo kobiety po ciąży nadal mają nieco wrażliwszy węch, a niemowlęta, które często tulą się do swoich mam również mogą czuć się zaniepokojone intensywnymi, nieznanymi sobie zapachami. Bezpieczniej więc będzie nie stawiać na nowe perfumy. Po drugie – co prawda kosmetyki, których młoda mama używa najczęściej, mają pomóc wrócić jej skórze do stanu sprzed ciąży, ale warto tutaj zadbać o takt i delikatność. Krem z napisem „serum dla bardzo zniszczonej i obwisłej skóry pomagający zredukować ohydne, wielkie rozstępy” będzie przesadą. Ale już uroczy zestaw kosmetyków ujędrniających, wśród których nie będzie serum na rozstępy, ale krem pod oczy, balsam do ciała i krem do rąk albo po prostu z napisem „dla mam”, szczególnie ofiarowany przez patrzącego z miłością męża, będzie już najzupełniej w porządku i z pewnością się przyda.

Dobry pomysłem będą też kolorowe kosmetyki. Na pewno nie można chybić z wydłużającym tuszem do rzęs w klasycznym, czarnym kolorze albo rozświetlający puder – takich przyjemności nigdy dość.

Dla własnej mamy

Kupując kosmetyki dla własnej mamy, możemy śmiało poszaleć z wszelkiego rodzaju kremami – mama nie poczuje się urażona kremem 65+, wręcz przeciwnie – pewnie chętnie go wypróbuje. Dobrym pomysłem jest podejrzenie, jakie marki kosmetyków stoją na półce mamy w łazience i pójść tym tropem. Można kupić całe zestawy kosmetyków z tej właśnie marki i na pewno będzie to trafiony prezent.

Można też zaszaleć z perfumami. Zwykle wiemy, jak pachną nasze mamy, więc jeśli kojarzą nam się z ciepłymi, korzennymi zapachami, będziemy wiedzieć, że lekkie, pachnące zielenią wody toaletowe nie są dla nich. Zaufaj sobie i powąchaj kilka nut zapachowych – przekonasz się, że z pewnością poznasz, który zapach do Twojej mamy pasuje.

No i oczywiście szminki. To domena dojrzałych kobiet. Kupując soczystą czerwień dobrej firmy na pewno sprawisz jej radość. Warto tu zapamiętać i ewentualnie dopytać sprzedawcy – czerwienie w zimnym odcieniu są dla osób, które chcą rozjaśnić twarz i uwydatnić biel zębów, zaś cieple odcienie są dla kobiet o gładkiej skórze i bardzo jasnej bieli zębów.

Kupując kosmetyki  w prezencie warto pamiętać o takcie i o doborze odpowiedniej firmy, jakości czy wieku cery, ale bez obaw. W sklepach zawsze znajdzie się ktoś, kto nam doradzi, a już na pewno warto podejrzeć w łazience szafkę z kosmetykami ukochanej mamy, by mogła szczerze ucieszyć się z prezentu.

 

Rodzaje soli

Sól niejedno ma imię. Organizacje zajmujące się troską o nasze zdrowie, alarmują, by nie jeść za dużo słonych produktów. Powinniśmy spożywać nie więcej niż 5 g soli dziennie, ale trudno wyrzucić ją z jadłospisu. Którą sól wybrać, aby najkorzystniej wpłynęła ona na nasze zdrowie? I czym są inne rodzaje soli – sól fizjologiczna i sól EPSOM?

Rodzaje soli kuchennej

Dawniej dostępna była jedynie sól kamienna, którą wykorzystywano do przedłużania świeżości mięsa oraz żywności i do wzbogacania smaku potraw. Obecnie na rynku mamy dużo rodzajów soli. Wprawdzie nie każda (np. sól fizjologiczna) może być stosowane w kuchni, ale warto wybrać taką, która będzie mnie dużo właściwości zdrowotnych. Typowa sól kuchenna ma dodatek jodu, a stosowana jest do poprawy smaku potraw oraz jako składnik zalew lub marynat do przetworów warzywnych. Nie jest najlepszym wyborem, gdyż jest oczyszczona z minerałów i ma dużo sodu, którego nadmiar powoduje obrzęki. Odmianą soli kuchennej jest sól kamienna, która różni się od warzonej grubością ziaren. Nieco bardziej wartościowa jest sól morska, która zawiera magnez, potas oraz wapń i śladowe ilości większości składników mineralnych. Coraz popularniejsza jest sól himalajska, która jest uważana za najczystszą sól na świecie. Ma różową barwę i zawiera 80 różnych składników mineralnych, tym magnez, krzem, siarkę, lit, mangan, bor i wiele innych. W sklepach znajdziemy także sól smakową, czyli czystą sól z dodatkiem ziół, dodatek suszonego czosnku, suszonej skórki cytryny lub pieprzu.

Jakie są inne rodzaje soli? Czym jest sól fizjologiczna?

Sól fizjologiczna to wodny roztwór chlorku sodu (czyli soli), zwykle dostępny w stężeniu 0,9%. W medycynie często używa się jej jako kroplówki, w celu uzupełnienia płynów ustrojowych po operacjach. Sól jest stosowana także do nawadniania organizmu po silnych wymiotach, biegunce, wstrząsie pourazowym czy oparzeniach. Służy także do rozrabiania niektórych leków, które podaje się w formie zastrzyku. Sól fizjologiczna przydaje się także do podawania leków drogą wziewną, czyli tak zwanej nebulizacji. Nebulizator rozbija wlane do niego lekarstwo na mikroskopijne cząsteczki, a następnie rozprasza w postaci delikatnej mgiełki. W ten sposób podaje się sterydy, leki przeciwzapalne, rozkurczające oskrzela, mukolityczne oraz wykrztuśne. Sól fizjologiczna jest neutralna dla naszego organizmu, więc nie powoduje podrażnień i dlatego przydaje się również do pielęgnacji zewnętrznej. Poleca się ją przede wszystkim do przemywania oczu, już od pierwszych dni życia.

Czym jest sól EPSOM?

Sól EPSOM to siarczan magnezu, czyli naturalnie czysty związek mineralny. Nazwa soli wzięła się od angielskiego miasta Epsom, gdzie związek ten był odparowywany ze źródeł wody mineralnej. Siarczan magnezu wygląda jak sól kuchenna, nie ma zapachu i ma neutralne dla skóry pH. Sól zawiera 9,7% czystego magnezu i nie mniej niż 12,9% czystej siarki. Siarczan magnezu lepiej wchłania się przez skórę, więc kąpiele w solance to przyjemny sposób na uzupełnienie braków tego pierwiastka. Sól EPSOM ma działanie oczyszczające i relaksujące, łagodzi wszelkie bóle i stany zapalne, leczy schorzenia skórne, przyspiesza gojenie się ran, a także zwiększa odporność i wytrzymałość organizmu. Kąpiel z dodatkiem tego środka zaleca się osobom chorym na łuszczycę, grzybicę czy trądzik. Trudno wyobrazić sobie nasze życie bez soli. W spiżarni warto mieć zdrową sól himalajską, a w domowej apteczce powinna znaleźć się sól fizjologiczna, która ma wiele zastosowań.